Waldemar Cichoń i jego niezwykły kot

Wczoraj słuchaliśmy pierwszych opowieści o kocie Cukierku i mieliśmy sobie wyobrazić, jak może wyglądać. Dzisiaj mieliśmy okazję go zobaczyć. Pani przeczytała nam artykuł o Waldemarze Cichoniu i jego rodzinie oraz pokazała kilka zdjęć. Zobaczyliśmy, jak wyglądają w rzeczywistości bohaterowie książek. Dowiedzieliśmy się również, że pan Waldemar zaczął pisać książki dla swojego starszego syna Marcela, który początkowo bardzo nie lubił czytać. 
Seria książek o Cukierku składa się z sześciu książek. Mogliśmy je zobaczyć, gdyż niektórzy z nas już posiadają te książki. Wysłuchaliśmy kolejnych ciekawych historii z życia kota i całej rodzinki. Już wiemy, że w kolejnych częściach pojawia się młodszy syn Maciuś i kotka Tradycja. Niektórych tak zaintrygowały losy Cukierka, że na przerwie z własnej woli pobiegli do biblioteki po książki. Dalsze przygody kota będziemy poznawać częściowo w szkole, a potem już sami przeczytamy, co dalej. A już wkrótce podczas środowego spotkania autorskiego osobiście poznamy pana Waldemara. Wprawdzie mieliśmy się spotkać z p. Justyną Bednarek, ale przykre wydarzenie uniemożliwiło jej przyjazd do nas. Przygotowaliśmy dla niej niespodziankę, którą postaramy się wysłać; skarpetkowe drzewka szczęścia. Skarpetkowe, gdyż to właśnie skarpetki są bohaterkami książki tej autorki. 

Napisaliśmy zapowiadany sprawdzian z matematyki, ćwiczyliśmy rachunek pamięciowy wykorzystując kartoniki z cyframi oraz odkodowaliśmy ukryty w diagramie obrazek. Pierwszy raz zrobiliśmy to wspólnie, bardzo nam się podobało. Teraz z przyjemnością sami będziemy odkrywać tajemnicze rysunki.

Podczas zajęć komputerowych nadal ćwiczyliśmy wstawianie tabeli i uzupełnianie danych; rzeczowniki i pasujące do nich czasowniki. Przypomnieliśmy także, jak zastosować pogrubienie. Niektórzy w mig uporali się z zadaniem.

Na koniec dnia zajęcia ruchowe na boisku. Rywalizowaliśmy w rzędach pokonując warzywno - owocowy tor przeszkód. Potem jeszcze kilka wspólnych zabaw i... kolejny tydzień dobiegł końca. Teraz czas zasłużonego wypoczynku.











Pierwsze spotkanie z Cukierkiem

Porcja ćwiczeń gramatyczno - ortograficznych na początek dnia. Dowiedzieliśmy się, co to są znaki interpunkcyjne. W zasadzie ze wszystkimi już się spotkaliśmy i żadna nazwa nie była dla nas nowa. Wiemy już, jak ważne znaczenie mają w tekście, by był on logiczny i  zrozumiały.  Potem czytaliśmy tekst z wyrazami z "u" na początku i na końcu wyrazu. To ważne, bo tylko "ósemka" i wyrazy od niej pochodne mają na początku "ó".  Wprawdzie Pani już kilkakrotnie nam o tym mówiła, ale zdarza się nam zapomnieć. 

Nową inicjatywą jest wymiana pocztówek ze szkołami z różnych stron Polski. Zaczęliśmy od ćwiczeń w adresowaniu i wypisywaniu pozdrowień, a potem każdy z nas wypisał pocztówkę dla wybranej szkoły i jednego przedszkola. Poradziliśmy sobie świetnie. Jutro je wyślemy, jak wszyscy doniosą znaczki pocztowe. Będziemy czekać na pocztówki zwrotne, by na mapie zaznaczać, skąd do nas trafiły.
Pracę przerwał nam próbny alarm. I chociaż byliśmy zaskoczeni, bardzo sprawnie i szybko opuściliśmy klasę i wyszliśmy na boisko. A potem czas na codzienną porcję ruchu. 

No i pierwsze spotkanie z Cukierkiem; niesfornym, rozbrykanym kotem, którego niektórzy już znają, a pozostali polubili od pierwszej chwili. Podczas czytania książki naszym zadaniem było wyobrażenie sobie, jak wygląda nasz bohater i narysowanie go. A już jutro przekonamy się, czyj kot jest najbardziej podobny do prawdziwego Cukierka. Bez wątpienia wszystkie nasze Cukierki są urocze. 





Być zdrowym

Na dzień dobry w klasie niespodzianka; gość z Holandii. Emocji i radości co nie miara. To Dylan, kuzyn Emilki, który chciał zobaczyć, jak uczą się dzieci w Polsce. Spędził z nami dwie lekcje i aktywnie w nich uczestniczył. Bardzo mu się podobało, więc zaprosiliśmy go jeszcze na piątek.

Dzisiaj znowu ćwiczenia z zegarem i kolejne prezentacje z misji domowej, czyli przygotowania posiłku w domu. Każdy miał do wyboru, czy przygotuje potrawę z mięsa, ryb, czy jajek. Powstały pyszne i zdrowe dania. Łyżkowce z planety Niedojadków mogą się od nas uczyć. Żeby utrwalić poznane zasady zdrowego odzywiania i ogólnie zdrowego trybu życia, tworzyliśmy krzyżówki. Jedną wspólnie z całą klasą, a następnie pracowaliśmy w grupach. Wszystkie grupy spisały się na medal! Misja specjalna wykonana.

Czas na dalsze kosmiczne podróże. Misja trzecia na start. Z wioski Łyżkowców przenieśliśmy się do Wioski Zasiedziaków. To leniwe nienajszczuplejsze stwory, które całe popołudnia spędzają przed komputerem lub telewizorem, jedzą bardzo późno objadając się przed samym snem, przez co źle śpią i mają nadwagę. I dla nich mieliśmy radę. Codzienna porcja ruchu oraz niezbyt późne jedzenie kolacji. Zrobiliśmy podkładki z przypomnieniem, a jednocześnie kolejną zasadą "Kolację zjadaj wieczorem, ale nie tuż przed snem". Na podkładkach pokazaliśmy też, jak prawidłowo nakryć do stołu. Przed nami misja domowa; naszym zadaniem jest zachęcić rodziców do codziennej przynajmniej 15-minutowej aktywności ruchowej. Może zaprosimy rodziców na spacer, albo do wspólnej zabawy, czy gimnastyki. 












Nowiny Zabrzańskie po raz kolejny

W Nowinach Zabrzańskich jeszcze raz pojawił się artykuł o nietypowej wycieczce Małych Odkrywców, otwierającej im oczy na śmieci oraz znaczenie ich segregacji. Tym razem bardziej szczegółowo.






Akademia Filmowa cz. 1

Dzisiaj mieliśmy tylko jedną lekcję. Pisaliśmy ze słuchu, utrwalaliśmy czasowniki i przypomnieliśmy sobie piosenkę. A potem już w drogę.

Rozpoczęliśmy tegoroczne spotkania w ramach Akademii Filmowej w Multikinie. Tradycyjnie na początku prelekcja dydaktyczna. Dzisiejsza pt. "Inny, ale swój. Spotkania z odmiennością." poruszała temat bardzo nam bliski. Często rozmawiamy na temat tego, że się różnimy od siebie wyglądem, upodobaniami, cechami osobowości. Pojawił się także aspekt ludzi niepełnosprawnych, którzy pomimo tego, że są "inni", jednocześnie czują tak samo jak my i tak samo jak my chcą i potrafią być szczęśliwi. Następnie obejrzeliśmy film "Pan Żaba". On też w jakiś sposób poruszał problem "inności". Bardzo nam się podobał.

Po filmie był jeszcze czas na zabawy ruchowe, najpierw na kinowym parkingu w oczekiwaniu na autobus, a potem jeszcze chwilę na szkolnym boisku. 




Samolotem i rakietą przez świat

Zaczęliśmy od porannej dawki ruchu. Wraz z Walusiem - bohaterem lektury Adama Bahdaja "Pilot i ja" - rozpoczęliśmy dzień od porannych czynności, by następnie wystartować samolotem do naszych marzeń. Marzenie Walusia spełniło się tylko we śnie, ale to nie znaczy, że nie może go zrealizowac w przyszłosci. My też mamy wiele marzeń. Jedne nierealne, zupełnie niemożliwe do spełnienia, a inne całkiem realne, do realizacji których będziemy dążyć. Czas pokaże, czy nam się to uda.

No właśnie... Czas... Aby dobrze się w nim orientować musimy doskonale umieć posługiwać się kalendarzem i zegarem. Tak więc pora dalsze ćwiczenia. Ustaliliśmy, że godzina ma 4 kwadranse oraz 60 minut. Upływające na zegarze minuty pokazuje nam większa wskazówka. Chociaż teraz już jest trudniej, będziemy ćwiczyć odczytywanie i pokazywanie godzin i minut.

I nadszedł czas podróży w kosmos. To już nasza druga misja. Wsiedliśmy się do rakiety wraz z Maksem, Tosią i Wszystkojadem, by udać się na kolejną planetę  do wioski Niedojadków. Mieszkańcy to Łyżkowce. Nie potrafią posługiwać się innymi sztućcami, jedzą tylko zupki i papki, a na dodatek nigdy nie zjadają do końca. Pora na zadanie dla nas. Pokazaliśmy, że jedzenie z wykorzystaniem noża i widelca wcale nie jest trudne, a poza tym, żeby być zdrowym i mieć energię, trzeba jeść wszystkie posiłki i zróżnicowane potrawy. Doświadczenie z wodą i butelką pokazało, jak "ucieka" energia z naszego organizmu i dlatego stale należy uzupełniać zapasy wody i jedzenia. 

W czasie weekendu wypełniliśmy misję domową przygotowując z pomocą rodziców posiłek obiadowy dla całej rodziny. Z dumą opowiadaliśmy o naszych działaniach i wykorzystanych produktach, oglądając przy tym zdjęcia. Dzisiaj zaprezentowała się pierwsza grupa uczniów, kolejna wkrótce. 







Integracja w sali zabaw

Dzisiaj pojechaliśmy do sali zabaw Czary Mary w Gliwicach. Towarzyszyli nam koledzy i koleżanki z zaprzyjaźnionej szkoły ZSS nr 41. To kontynuacja naszej współpracy, a jednocześnie początek integracyjnych wycieczek w ramach nowego projektu, w którym uczestniczymy, a jest to rządowy projekt Bezpieczna Plus. 
Niektóre dzieci znaliśmy już ze wspólnych zajęć odbywających się w ubiegłym roku szkolnym, ale mieliśmy też okazję poznać nowe koleżanki i kolegów. Czas spędziliśmy na miłej zabawie. A uciekał tak szybko, że niektórym było szkoda nawet chwili na jedzenie i picie. Każdą cenną minutę chcieliśmy spędzić korzystając ze zjeżdżalni, basenów z piłeczkami i wielu innych atrakcji. W międzyczasie mały poczęstunek; soczek i ciasteczko. Zmęczeni, ale bardzo zadowoleni wróciliśmy do szkoły. Tam podzieliliśmy się wrażeniami z wycieczki, wymieniliśmy imiona nowo poznanych kolegów i koleżanek. 

Zostało nam jeszcze trochę czasu, więc zabraliśmy się za jesienną pracę i wyklejaliśmy kształty liści plasteliną. Nie udało nam się skończyć, bo nadmiar wrażeń powycieczkowych sprawił, że cały czas coś nam się przypominało i musieliśmy koniecznie o tym porozmawiać. 







Tak się bawimy... klik







Każdy jest wyjątkowy

Dzisiaj każdy z nas mógł się wypowiedzieć, dlaczego jest wyjątkowy. To ważne, by umieć dostrzec tę wyjątkowość u siebie i u innych. Wysłuchaliśmy kolejnych opowiadań "Sówka Kamila" oraz "Przyjaciółki". Fakt, że ktoś jest inny, nie znaczy gorszy, bo w każdym można dostrzec coś wyjątkowego. Za radą dziadka Kamila będziemy się starać tak patrzeć i słuchać, by zobaczyć i usłyszeć więcej od innych. W oparciu o opowiadania wysłuchane wczoraj i dzisiaj rozmawialiśmy na temat niepełnosprawności fizycznej i umysłowej. Uczymy się tolerancji i akceptacji takich dzieci. W tym roku będziemy kontynuowali  zajęcia realizowane we współpracy z uczniami ZSS nr 41, ale nową formą będą wspólne, integracyjne wycieczki. Pierwsza już jutro. Chyba dobrze jesteśmy do niej przygotowani!

Wypisaliśmy imiona bohaterów opowiadań w pełnym brzmieniu, a następnie mówiliśmy, jak można je zdrobnić. Zapisaliśmy niektóre zdrobnienia zwracając przy okazji uwagę na zasady zmiękczania głosek przez "i" oraz przez kreseczkę. 

A poza tym ćwiczyliśmy odczytywanie i pokazywanie godzin na zegarze w systemie 12 i 24 - godzinnym. Na razie pełne godziny i połowki. Pracowaliśmy także z kalendarzem. Wyjaśniliśmy sobie, co to znaczy rok przestępny, a Kuba z Piotrusiem zademontrowali obrót Ziemii wokół Słońca, który trwa 365 dni i 6 godzin. I stąd właśnie co 4 lata rok staje się dłuższy o jeden dzień. Sprawdzaliśmy także według dat, jaki przypada dzień tygodnia. Mieliśmy pokazać w kalendarzu swoją datę urodzin, ale podobnie jak w pierwszej klasie, nie wszyscy pamiętali. 

I moment, na który czekaliśmy najbardziej; rozstrzygnięcie konkursu na najciekawszy i najpiękniejszy lapbook. Każdy miał nadzieję na wygraną, ale okazało się, że nie wszyscy spełnili warunki, bo nie dokończyli kart pracy dotyczących lektury, nie przygotowali zadań, zagadek, nie zamieścili informacji o lekturze, nie wykorzystali wszystkich z czterech stron, albo zamieścili zadania z błędami ortograficznymi. 
Największą fantazją i starannością w przygotowaniu lapbooków wykazało się sześcioro z nas: Zosia, Mikołaj, Kuba, Piotruś, Łukasz i Hania. To im przyznaliśmy wczoraj najwięcej punktów. 
W nagrodę otrzymali kolorowe dyplomy i drobne upominki. Gratulacje dla nich!






Ziemskie i nieziemskie sprawy

Dzień zaczął się całkiem zwyczajnie. Najpierw ćwiczenia w odczytywaniu i pokazywaniu godzin na zegarze. Potem zobaczyliśmy, że na zegarze mogą znaleźć również zastosowanie znaki rzymskie. Ustaliliśmy, że rok składa się z 4 kwartałów i pór roku, 12 miesięcy, 52 tygodni i 365 dni. Jednak co 4 lata jest rok przestępny i ma jeden dzień więcej - w miesiącu lutym. Wiąże się to z wędrówką Ziemi wokół Słońca, która trwa dokładnie  365 dni i 6 godzin. Te 6 godzin co 4 lata zostaje doliczone jako dodatkowa doba.
A potem opuściliśmy naszą planetę i wybraliśmy się w kosmos. Naszym celem było poznanie Układu Słonecznego. Tę niezwykłą podróż odbyliśmy dzięki objazdowemu planetarium. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy, ale i my mogliśmy się pochwalić posiadanymi wiadomościami. To były bardzo ciekawe zajęcia.
No i powrót na Ziemię do codziennych, zwykłych spraw. Ponieważ zbliża się nasza pierwsza integracyjna wycieczka z uczniami ZSS nr 41, czas przypomnieć sobie, co wiemy o niepełnosprawności. Wstępem do rozmowy miał być tekst bajki "Każdy z nas jest wyjątkowy", który mieliśmy przeczytać w domu. Niestety, okazało się, że większość zapomniała i tylko kilka osób dzieliło się wrażeniami po jego przeczytaniu.  Pani przeczytała go więc nam wszystkim. Dodatkowo wysłuchaliśmy też opowiadań: "Pierwszy dzień Jasia w szkole" oraz "O słoniku Bartusiu i jego krótszej nóżce". Była w nich mowa o niepełnosprawności fizycznej, która jak się okazuje nie stanowi przeszkody do normalnych relacji w grupie, zawierania przyjaźni, czy też osiągania sukcesu. 







Podsumowanie misji I

Sport to zdrowie, każdy to wie. Dlatego każdy z nas ćwiczy z ogromnym zapałem. I w zasadzie nawet nam już nie przeszkadza fakt, że do dyspozycji mamy tylko połowę sali gimnastycznej. Po porannej dawce ruchu czas na inne obowiązki. 
Podsumowaliśmy pierwszą misję, która chociaż nazywa się "śniadaniowa", dotyczy wszystkich posiłków, ogólnie zdrowego odżywiania i estetyki serwowania dań. Pooglądaliśmy zdjęcia z naszego gotowania, a potem podziwialiśmy i wąchaliśmy wykonane w ramach misji domowej mydełka. Zapach niektórych sprawił, że trudno było się od nich oderwać. Posiadanie takiego mydełka sprawi, że nie zapomnimy o myciu rąk przed każdym posiłkiem. Zadania zrealizowane w ramach I misji śniadaniowej bardzo nam się podobały i już przygotowujemy się do kolejnej. 

Nadszedł czas na podsumowanie konkursu na najciekawszego i najpiękniejszego lapbooka. Dzisiaj każdy z nas miał szansę to ocenić. Pooglądaliśmy wszystkie lapbooki i każdy mógł wybrać trzy, które mu się najbardziej podobały. Swoją ocenę miała także Pani. A teraz czas na zliczenie głosów. Z niecierpliwością czekamy na wyniki. 






Misja specjalna

To był pracowity weekend. Z pomocą naszych rodziców wypełniliśmy misję domową wykonując zapachowe, ozdobne mydełka oraz w ramach misji specjalnej przygotowaliśmy potrawy z kaszy. Każdy z nas opowiedział o swojej potrawie, wykorzystanych składnikach i sposobie przygotowania. Zaskoczenie było ogromne. Nikt z nas nie spodziewał się, że na naszym stole pojawi się takie bogactwo potraw. Zarówno na pikantnie, jak i na słodko. Kasza była dzisiaj królową naszego stołu. Na degustację zaprosiliśmy gości - pracowników szkoły, żeby razem z nami skosztowali tych pyszności. Byli mile zaskoczeni tymi smakowitościami. Dziękujemy Rodzicom za pomoc w ich przygotowaniu!

Czas płynie... Na zabawie, nauce, wspólnie realizowanych zadaniach. Do jego odmierzania niezbędny jest zegar i kalendarz. Uporządkowaliśmy więc jednostki czasu od trwającej najdłużej do najkrótszej. Powtórzyliśmy dni tygodnia. Poznaliśmy pojęcie kwartału. 

Następnie pooglądaliśmy nasze lapbooki. Podziwialiśmy pomysłowość kolegów i koleżanek, zadawaliśmy sobie wzajemnie zagadki i zadania. Jutro dokonamy naszej oceny, które z nich naszym zdaniem są najciekawsze i najpiękniejsze.